Druga setke postow rozpoczynam rozanym krepinowym drzewkiem.
Skromne drzewko mierzy 85 cm wysokosci i 35 cm srednicy.
A gdzie tu recykling ??
-Drzewko umocowane jest na dlugiej rolce po folii do zywnosci
-Doniczka wykonana jest z gazet na bazie z doniczki podstawowej, takiej jak kupuje sie rosliny w ogrodniczym.
-Wykonczenie brzegow doniczki to oczywiscie rurki z gazet.
-Struktura doniczki zrobiona gipsem (poza recyklinkiem)
-Wypelnienie stanowia wyschniete resztki rosliny z mojego ogrodka
-Zamiast drutu florystycznego uzylam patyczkow wyciagnietych ze starej stolowej maty bambusowej , do zawiniecia kwiatka uzylam drucikow, ktore dodawane sa do woreczkow na mrozonki
Same roze zrobione sa inaczej niz robilam do tej pory. Liscie doklejane sa bezposrednio bez drucika
tak wyglada od srodka
.
W pierwszym zamierzeniu mialam dodatkowo wypelnic je gipsowka, niestety w najblizszym czasie jej nie dostane :( Bez bialych dodatkow tez jest ladne.
Przypominam Wam rowniez o poprzednim poscie, czyli o moim candy
do zgarniecia na pewno zawieszki, reszta paczuszki pozostaje tajemnica Mikolaja.
Mam nadzieje ze moje po-twory sa dla Was choc troche interesujace :)
Pozdrywiam Was cieplutko i zycze milego czwartkowego popoludnia
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.
czwartek, 24 października 2013
środa, 23 października 2013
100. czyli candy u Iris
Tak tak. To juz moj setny post na blogu. Jestem z Wami od 4. listopada 2012 roku, czyli niemal rok.
W tym czasie odwiedziliscie mnie 7650 razy, pozostawiajac po sobie slady w postaci milych i motywujacych do dzialania 408 komentarzy. Miniony rok to okres bardzo tworczej pracy, podczas ktorej moglam doskonalic swoje umiejetnosci i uczyc sie nowych technik.
To dzieki Wam i Waszym blogom, ktore sa ogromna studnia inspiracji udalo mi sie dotrzec do miejsca, w ktorym obecnie jestem. To dzieki Wam i dla Was tworze tego bloga i dzieki Wam moje poczynania nie sa jedynie checia realizacji wlasnych zachcianek, ktorych efekty laduja w szufladzie. I to wlasnie dla Was przygotowalam handmejdowe candy w ramach wielkiego DZIEKI !!!
Takich szyciowych po-tworow chyba jeszcze u mnie nie bylo, pora wiec zaczac tworzyc cos w tym temacie. Krawcowej moze i ze mnie wielkiej nie bedzie (choc w swoim zyciu nawet uszylam sobie dwie kiecki na wesele kuzynki) ale jakos nawet mi to idzie. Coz.... takie jest szycie.
Nie sa to moze jakies wielkie rewelacje, ale ponoc darowanemu koniowi sie w zeby nie patrzy :) Staralam sie jak moglam, nie raz moje palce odczuly mocno bliskie spotkania z igla, mam wiec nadzieje ze ktos sie skusi na te moje po-twory.
Panie i Panowie, chlopcy i dziewczeta !!!
Przed Wami swiateczne zawieszki wprost spod mojej igly.
Jak widac w sklad kompletu wchodzi choineczka, serducho z dziergana na szydelku rozyczka, dwie gwiazdki w mroznym klimacie i bucik krolowej sniegu oraz szydelkowe kordonkowe dziergane przeze mnie po raz pierwszy sniezynki. Ale to nie wszytko. Pozostala czesc prezentu bedzie niespodzianka. Poniewaz paczka do zwyciezcy dojdzie w okolicach 6. grudnia, bedzie to wiec prezent od Mikolaja. A jak wiadomo, Mikolaj przynosi nie tylko to co bysmy chcieli :)
Zasady candy sa nastepujace:
Zycze wszystkim dobrej zabawy !!!! Buziam Was mocno i zmykam pracowac dalej :)
A.... no i ten..... NIECH MOC BEDZIE Z WAMI !!!
aj, ponioslo mnie
W tym czasie odwiedziliscie mnie 7650 razy, pozostawiajac po sobie slady w postaci milych i motywujacych do dzialania 408 komentarzy. Miniony rok to okres bardzo tworczej pracy, podczas ktorej moglam doskonalic swoje umiejetnosci i uczyc sie nowych technik.
To dzieki Wam i Waszym blogom, ktore sa ogromna studnia inspiracji udalo mi sie dotrzec do miejsca, w ktorym obecnie jestem. To dzieki Wam i dla Was tworze tego bloga i dzieki Wam moje poczynania nie sa jedynie checia realizacji wlasnych zachcianek, ktorych efekty laduja w szufladzie. I to wlasnie dla Was przygotowalam handmejdowe candy w ramach wielkiego DZIEKI !!!
Takich szyciowych po-tworow chyba jeszcze u mnie nie bylo, pora wiec zaczac tworzyc cos w tym temacie. Krawcowej moze i ze mnie wielkiej nie bedzie (choc w swoim zyciu nawet uszylam sobie dwie kiecki na wesele kuzynki) ale jakos nawet mi to idzie. Coz.... takie jest szycie.
Nie sa to moze jakies wielkie rewelacje, ale ponoc darowanemu koniowi sie w zeby nie patrzy :) Staralam sie jak moglam, nie raz moje palce odczuly mocno bliskie spotkania z igla, mam wiec nadzieje ze ktos sie skusi na te moje po-twory.
Panie i Panowie, chlopcy i dziewczeta !!!
Przed Wami swiateczne zawieszki wprost spod mojej igly.
Jak widac w sklad kompletu wchodzi choineczka, serducho z dziergana na szydelku rozyczka, dwie gwiazdki w mroznym klimacie i bucik krolowej sniegu oraz szydelkowe kordonkowe dziergane przeze mnie po raz pierwszy sniezynki. Ale to nie wszytko. Pozostala czesc prezentu bedzie niespodzianka. Poniewaz paczka do zwyciezcy dojdzie w okolicach 6. grudnia, bedzie to wiec prezent od Mikolaja. A jak wiadomo, Mikolaj przynosi nie tylko to co bysmy chcieli :)
Zasady candy sa nastepujace:
- zostan obserwatorem mojego bloga jezeli jeszcze nim nie jestes. Mozesz takze polubic moj profil na facebook, tam rowniez wylosuje jedna niespodziewanke
- pozostaw komentarz pod tym postem z checia wziecia udzialu w zabawie
- dodaj podlinkowany banerek na pasku bocznym bloga lub napisz o nim osobna notke
- odpowiedz na pytanie, skad wzial sie moj przydomek Mariwon (Iris jest od zawsze artystyczny, bo lata temu wszystkie moje prace byly z irysami)
- Zagladnij do mnie 30 listopada i sprawdz czy to Ty dostaniesz w tym roku prezent od Mikolaja.
HO HO HO !!!
Zycze wszystkim dobrej zabawy !!!! Buziam Was mocno i zmykam pracowac dalej :)
A.... no i ten..... NIECH MOC BEDZIE Z WAMI !!!
aj, ponioslo mnie
czwartek, 17 października 2013
Różowa Sowa
Musialam sobie skopiowac polskie litery do tytulu posta, bo strasznie dziwnie wyglada ta moja pisownia bez kresek :) Mam nadzieje ze nie macie wielkiego problemu z czytaniem mojego blogaska :)
Dzis na tapecie czapka sowa z szalikiem w iscie dziewczecych kolorach, wykonana dla milosniczki tegoz koloru. Mala wlascicielka wychodzac z mojego domu juz wcisnela czape na glowe, wiec z pewnoscia jest zadowolona.
Milego ogladania duszyczki tworcze :) i do poczytania :) w kolejnym poscie. Mam nadzieje ze bedzie interesujacy, choc trzeba na niego troszke poczekac :) Mam nadzieje ze nie bardzo dlugo.
środa, 16 października 2013
komodka
Znajomy podczas przeprowadzki pozbywal sie kilku segregatorow, wlaczyla mi sie wiec lampka i postanowilam je przygarnac celem przerobienia na cos sensownego. Pokroilam, obdarlam ze skory, posklejalam i mam. Jakby nie bylo to porzadna birmata za darmo.
W kwestii wykonczenia zainspirowalam sie szafeczka Ani Krucko, dopasowalam motyw do jednej z moich butelek decou.
Uchwyty wykonane sa z nigdy nie potrzebnych kolek od karnisza, ktory zakupilam dawno temu. Lezaly, oczekujac ze kiedys beda przydatne.

A ze z mojej polskiej dzialki przywiozlam sucholuszke, zrobilam z niej male drzewko w snopku z krepy, spietym patyczkiem z Mc Donalda
Srodek u mnie jest inny niz w wiekszosci podobnych prac w sieci. Nie zrobilam polki, ale zwyczajne boczne ala szyny. Taka pozostalosc z czasow, kiedy jeszcze zdarzalo mi sie projektowac meble.
Przeciez trzeba sie czyms wyrozniac :)
W takcie pracy udalo mi sie zrobic nawet jakies foto :) Az jedno :)
Na dzis chyba wystarczy :) Pracuje teraz nad dwoma projektami, niebawem cos sie pojawi. Dzisiejszy post jest juz 98. Wielkimi krokami zbliza sie setka, do tego roczek bloga i moje ....naste urodziny. Bedzie na pewno jakies male rocznicowe candy :) O szczegolach juz za dwa posty :)
Dziekuje Wam serdecznie za wszystkie komentarze pod ognistym wiankiem.
Wianek wisial sobie na drzwiach, az moj malzon wielki trzasna drzwiami, zachaczyl o wianek, az odpadly dwa kasztany. Powiesilam go sobie wiec na oknie w kuchni :) Wianek oczywiscie, bo moj wielki malzon z pewnoscia by sie tam nie zmiescil :)
Cmok cmok.
Przepraszam ze ostatnie dwa dni nie komentowalam Waszych prac, jakos tak mi czas szybko uciekal, ze dluzsza chwila przy komputerze byla cudem :)
W kwestii wykonczenia zainspirowalam sie szafeczka Ani Krucko, dopasowalam motyw do jednej z moich butelek decou.
Uchwyty wykonane sa z nigdy nie potrzebnych kolek od karnisza, ktory zakupilam dawno temu. Lezaly, oczekujac ze kiedys beda przydatne.

A ze z mojej polskiej dzialki przywiozlam sucholuszke, zrobilam z niej male drzewko w snopku z krepy, spietym patyczkiem z Mc Donalda
Srodek u mnie jest inny niz w wiekszosci podobnych prac w sieci. Nie zrobilam polki, ale zwyczajne boczne ala szyny. Taka pozostalosc z czasow, kiedy jeszcze zdarzalo mi sie projektowac meble.
Przeciez trzeba sie czyms wyrozniac :)
W takcie pracy udalo mi sie zrobic nawet jakies foto :) Az jedno :)
Na dzis chyba wystarczy :) Pracuje teraz nad dwoma projektami, niebawem cos sie pojawi. Dzisiejszy post jest juz 98. Wielkimi krokami zbliza sie setka, do tego roczek bloga i moje ....naste urodziny. Bedzie na pewno jakies male rocznicowe candy :) O szczegolach juz za dwa posty :)
Dziekuje Wam serdecznie za wszystkie komentarze pod ognistym wiankiem.
Wianek wisial sobie na drzwiach, az moj malzon wielki trzasna drzwiami, zachaczyl o wianek, az odpadly dwa kasztany. Powiesilam go sobie wiec na oknie w kuchni :) Wianek oczywiscie, bo moj wielki malzon z pewnoscia by sie tam nie zmiescil :)
Cmok cmok.
Przepraszam ze ostatnie dwa dni nie komentowalam Waszych prac, jakos tak mi czas szybko uciekal, ze dluzsza chwila przy komputerze byla cudem :)
niedziela, 13 października 2013
jesienny wianek
Dzis mialo byc o innym moim tworze, jednak moje szkraby z dzisiejszego spaceru z tata wrocily z torba pelna lisci i kasztanow i moje plany ulegly zmianie. W oczekiwaniu na obiad, ktory pitrasil sie na kuchni, zlapalam pistolet z klejem i zmajstrowalam sobie wianek na drzwi.
Tak mnie wciagnelo, ze jak juz skonczylam, dopiero przyszlo mi do glowy, ze moglam uwiecznic proces tworczy :)
Baza wianka sa dwa sklejone ze soba okregi z grubej tektury, owiniete szerokim paem siatki - moskitiery. W kolejnym dolaczona wstazka do zawieszania, rowniez przyklejona klejem. Liscie przyklejane wyrstwowo zarowno z przodu jak i z tylu wianka. Pozniej dolozylam kompozycje z roz krepinowych, odrobine wrzosa ze skrzynki balkonowej, dokleilam kasztany i szyszki.
Mialam dorzucic zoledzie, niestety sasiad w poludnie pozamiatal caly plac przed domem i musze poczekac, az kolejne zoledzie spadna :) W gre wchodzily takze orzechy wloskie, niestety te ubiegloroczne schowalam w piwnicy i nie chcialo mi sie schodzic :)
Tak mnie wciagnelo, ze jak juz skonczylam, dopiero przyszlo mi do glowy, ze moglam uwiecznic proces tworczy :)
Baza wianka sa dwa sklejone ze soba okregi z grubej tektury, owiniete szerokim paem siatki - moskitiery. W kolejnym dolaczona wstazka do zawieszania, rowniez przyklejona klejem. Liscie przyklejane wyrstwowo zarowno z przodu jak i z tylu wianka. Pozniej dolozylam kompozycje z roz krepinowych, odrobine wrzosa ze skrzynki balkonowej, dokleilam kasztany i szyszki.
Mialam dorzucic zoledzie, niestety sasiad w poludnie pozamiatal caly plac przed domem i musze poczekac, az kolejne zoledzie spadna :) W gre wchodzily takze orzechy wloskie, niestety te ubiegloroczne schowalam w piwnicy i nie chcialo mi sie schodzic :)
piątek, 11 października 2013
dzieciece zawieszki
Dzis prezentuje Wam szydelkowe robotki dla dzieci. Zrobilam je wczoraj, podczas gdy moja ostatnia praca, ktora ukaze sie w kolejnym poscie, schla po malowaniu. Sowe jak zawsze wymyslilam na kolanie, nie kozystalam z zadnego schematu, choc sow wszelakich w sieci pelno :) A ze ja tez uwielbiam te slodkie stworzonka, totez takie musialo powstac. Na koniec jeszcze moje stare juz krzyzyki :) Nie pamietam czy byly juz publikowane na blogu, ale skoro robilam zdjecia w pokoju dzieci, to i krzyzyki sie zalapaly. Haftowane byly jeszcze przed urodzeniem starszego syna, tylko imie corci pojawilo sie, gdy juz mialam pewnosc ze urodze dziewczynke.
Bede musiala znow cos kiedys skrzyzowac :) bo kanwy rozniej i muliny mam pod dostatkiem. Tak sobie lezy i czeka, a wraz z nia kilka rozpoczetych krzyzykowych robotek. U mnie juz tak bywa - zaczne cos, w trakcie dojde do wniosku, ze chwilowo mi sie nie chce, a pozniej zapomne..... i tak czeka i czeka i czeka.....
jak to ...
i to....
i jeszcze to....
piątek, 4 października 2013
komin, czapka i sloiki
Bardzo, ale to bardzo malymi kroczkami idzie praca nad moja dziergana narzuta do sypialni. Kwadraciki dziergaja sie pomalutku, a to z powodu ciagle wymyslanych innych prac :) Kiedy ostatnio poszlam do sklepu zaopatrzyc sie w kolejne motki, okazalo sie ze na polkach leza nowe, piekne kolory wloczek, za to moich konkretnych - chwilowy brak. Zagarnelam wiec troche nowosci i pomalu cos z nich wymyslam. Dzis rano natchnelo mnie na wydzierganie komina dla corci. O dziwo tak mnie wciagnelo, ze jakby samo sie zrobilo w krotka chwilke :) Kiedy nie trzeba patrzec na schematy, tylko wymysla sie na bierzaco, jakos mniej pracy i czasu potrzeba.
Moja modelka niestety dzis nie ma dobrego humoru, totez zdjecia nie sa rewelacyjne, a i samo fotografowanie bylo dzis nie lada wyczynem. Robilysmy kilka podejsc, zeby utrzymac komin na glowie :)
Z zielonej wloczki zmajstrowalam ozdoby na sloiczki z borowikami, ktore oczywiscie niedawno zbieralam :)
Na zakonczenie posta, foto z moim dzisiejszym porannym widokiem z balkonu :)
Moja modelka niestety dzis nie ma dobrego humoru, totez zdjecia nie sa rewelacyjne, a i samo fotografowanie bylo dzis nie lada wyczynem. Robilysmy kilka podejsc, zeby utrzymac komin na glowie :)
Kilka dni temu dziergnelam czapeczke w pieknym kolorze starej rozy.
W koncu do czegos przydal sie moj kropkowany guzik, ktorych zakupilam kiedys cale mnostwo. A co do samych guzikow, po wykonaniu ostatnio pudelka na guziki, na przydasiowym bazarku zakupilam cala mase guzikow, bede wiec musiala zorganizowac kolejne pieterka w pudeleczku.
Czapa oczywiscie juz jest w uzyciu :)
Z zielonej wloczki zmajstrowalam ozdoby na sloiczki z borowikami, ktore oczywiscie niedawno zbieralam :)
Na zakonczenie posta, foto z moim dzisiejszym porannym widokiem z balkonu :)
wtorek, 1 października 2013
PILNA PROSBA DO WAS !!!
Kochane bardzo ale to bardzo Was prosze, udostepnijcie wiadomosc na swoich blogach. Moze znajdzie sie ktos z okolic Wroclawia, kto bedzie chetny pomoc.
Ola jest nastolatka, przed nia powinno byc cale zycie. Dlugie zycie. Tymczasem choruje na ostrą odmianę białaczki.
Dziewczyna leży na wrocławskim OITD przy ul. Koszarowej.
Krew należy oddać we Wrocławiu, w stacji krwiodawstwa przy ul. Czerwonego Krzyża lub przy ul. Weigla. Podczas oddawania krwi, należy zaznaczyć, że ma ona trafić do Oli Popowczak.
Ostatni post z bloga Oli :
Witam,szukam co najmniej dwóch osób z grupą ARh-z Wrocławia,które mogłyby oddać krew na granulocyty.Wiąże się to przyjściem rano i po południu do stacji czy szpitala,a potem na drugi dzień wieczorem.Oli nie wzrasta odporność pomimo,że dostaje syntetyczne granulocyty.Być może pozyskane naturalnie spowodują to,że zacznie nabierać odporności.
Z góry dziękuję.mama Oli.
P.S.Kontakt ze mną dla chętnych 667 674 209.
Tutaj link, bezposrednio do blogu Oli !!!
Dziekuje Wam bardzo za kazda pomoc w rozpowszechnianiu informacji !!!!
Potrzebna jest krew dla Oli Popowczak !!!
ARh-, ewentualnie 0Rh-
Dziewczyna leży na wrocławskim OITD przy ul. Koszarowej.
Krew należy oddać we Wrocławiu, w stacji krwiodawstwa przy ul. Czerwonego Krzyża lub przy ul. Weigla. Podczas oddawania krwi, należy zaznaczyć, że ma ona trafić do Oli Popowczak.
Ostatni post z bloga Oli :
Witam,szukam co najmniej dwóch osób z grupą ARh-z Wrocławia,które mogłyby oddać krew na granulocyty.Wiąże się to przyjściem rano i po południu do stacji czy szpitala,a potem na drugi dzień wieczorem.Oli nie wzrasta odporność pomimo,że dostaje syntetyczne granulocyty.Być może pozyskane naturalnie spowodują to,że zacznie nabierać odporności.
Z góry dziękuję.mama Oli.
P.S.Kontakt ze mną dla chętnych 667 674 209.
Tutaj link, bezposrednio do blogu Oli !!!
Dziekuje Wam bardzo za kazda pomoc w rozpowszechnianiu informacji !!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































