Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2014

Kapelusz dla wredziocha, czyli brązy u Danutki

Niech Was nie zmyli tytuł posta, bo wcale nie o Danusi mowa :)
Wredzioch to właśnie ja, a kapelusz jest moim nowym nakryciem pełnej pomysłów głowy. Straszą ostrą zimą, więc trzeba się jakoś zabezpieczyć, żeby siarczyste mrozy nieuśmierciły moich fantazji, które skrzętnie kryję pod czaszką. O ile poprzednia zima była zimą stulecia ( osobiście nie pamiętam przez całe życie aby zima była bez śniegu), to tym razem liczę na taką prawdziwą, arktyczną, z niskimi temperaturami i śniegiem po pas.
Na tę okazję przygotowałam sobie cieplutki komplecik z ozdobnej włóczki oczywiście jak widać w kolorze brązowym. 
Szaliczek jest krótki, taki aby aby, bo akurat płaszczyk elegancki jest tak cudnie skrojony, że nie wymaga absolutnie żadnego dodatku pod szyją. 

Dlaczego padło na brąz? Zdecydowaniem głównym powodem jest fakt, że uwielbiam ten kolor pod każdą postacią i w każdym niemal wydaniu. Moja szafa przepełniona jest brązami, w wystroju domu również brązu nie brakuje. Do makijażu używam niemal wyłącznie brązów i beżów, kocham brązowe buty i dodatki. 
Nie znoszę natomiast odkurzania mojego brązowego szagiego, czyli dywanu w salonie, który wciąż wygląda tragicznie, szczególnie kiedy dzieciaki wparują do pokoju z kruchymi ciastkami. Zamiłowanie do brązu wyssałam z mlekiem matki, bo ona również je uwielbia. 













Moje skromne dziergadło oczywiście zgłaszam do Danutki na cykliczne kolorki. 



Ktoś był tak niedobry, że wymyślił na październikową zabawę brąz w roli głównej, dodatek beżu i mocno okrojone pozostałe barwy. Do tego jeszcze zieleni zakazali, to już w ogóle katastrofa. Niech no ja tylko dorwę tą mądrą, która takie wytyczne wymyśliła, już ja jej dam popalić, małpie jednej. :)


 Poniżej już ja w moich wszystkich brązach.



Jak widać, brązów i beżów ci u mnie dostatek. 



Brązowe zasłony z beżowymi dodatkami



Brązowe i beżowe ściany



Na zakończenie mój mega wielki bałagan, bo akurat wszystko na raz powyciągałam na stół w salonie.  Oczywiście tutaj też widać brąz. Jakby ktoś nie zauważyl, to pod całym majdanem jest brązowy obrus, hihi. Takiego bajzlu to chyba nikt z Was jeszcze nie widział, haha.

sobota, 12 kwietnia 2014

Tęczuś

Kukuryku !!!!!! Szydełkowy tęczowy kogucik od dziś pilnuje kurzych jajek i jak każdy przyszły tata trzęsie portkami, żeby czasem za chwilę nie pękło jajko i nie zechciał pojawić się mały kurczak ciągle  wołający o jedzenie :)

Wykonany na szydełku splotem naprzemiennym, czyli rządek półsłupków i rządek mieszany: 1 słupek, 1 półsłupek. Głowa wypełniona watoliną, tułów nałożony na steropianowy stożek.



Kolory ogona ułożone w kolejności odpowiadającej tęczy.
 

 Kogutek może przysiąść na szafce i udając głupiego obserwować dziwne niekiedy poczynania swoich domowników. Otwierając przy tym szeroko dziób ze zdziwienia, hihi








Kogucik, noszący słodkie imię Tęczuś pędzi do naszej blogowej koleżanki Danusi na trzecie wyzwanie pt. Tęczowa Wielkanoc. 



Żeby tęczusiowi nie było zbyt smutno i aby poczuł się jak w kurniku, powstają małe kurki, które zaprezentują się w kolejnym poście. 

Dodatkowo na tęczowe wyzwanie zgłaszam dzieło mojego pięcioletniego syna przyniesione z przedszkola. Jajko bardzo kolorowe, odpowiadające wymaganiom Danusi :) Hihi, a kto powiedział że nie można :)



W ubiegły poniedziałek do Polski na specjalne zamówienie poleciały żonkilowe podkładki pod jajka i podgrzewacz, dwa jajeczka (to z lewej strony jest nowe) i kurka, robiona z głowy na oko. Niestety trzeba było paczuszkę wysłać szybko, toteż i zdjęcie jest tylko poglądowe robione w pełnym kreatywnym bałaganie.


tutaj stempelek na białym tle, bo na zdjęcie załapała się też kartka na zakupy, hihi i trzeba było ją jakoś ukryć :)
 


Buziam Was cieplusio i życzę pięknej niedzieli, kolorowych palemek i miłego kolejnego tygodnia, który dla wielu z Was (i mnie również) będzie bardzo pracowity z racji świątecznych przygotowań.

poniedziałek, 17 lutego 2014

wielkanocnie, czyli wyzwanie u Danutki i konkurs u Ilonki


Ja wiem, że do Świąt Wielkanocnych jeszcze daleko, ale tak jakoś znów mnie poniosła fantazja i zmusiła do stworzenia czegoś nowego.  W ubiegłym roku na konkurs wiosenny w centrum rękodzieła wymyśliłam sobie żonkila w pojemniczku, w tym roku jakoś tak dziwnie wyszło, że wymyśliłam sobie żonkile w formie podstawek na jajka i śiwczuszkę.


Ponieważ akurat trafiło się, że następnego dnia, wszystkim dobrze znana Ilonka ogłosiła na jednym ze swoich blogów konkurs na wielkanocny tutorial, postanowiłam i ja się skromnie zaprezentować, tworząc kurs na takie dodatki.

Oczywiście każdy chętny może się zgłosić ze swoim tutkiem wielkanocym do Ilonki i wygrać, bo ja na pewno w czołówce się znajdę. Wolne miejsca czekają na Was !!!! Klikamy TUTAJ i zapisujemy się, pózniej czekamy i wygrywamy :)



KURS  NA  STOJACZEK

Do wykonania takiego małego drobiazgu potrzebujemy włóczkę np akryl w kolorze żółtym, szydełko nr 4 i odrobinę wolnego czasu i chęci. Robótka jest niewielka, wykonanie zajmuje nie więcej niż 30 minut.

Aby nasz stojaczek był stabilny, przerabiamy go w dwie nitki.
Kurs jest dość łatwo opisany i schemat pokazywany małymi krokami, aby osoby, które nie umieją czytać schematów mogły się połapać. 

skróty w opisie:
ps - półsłupek
sł - słupek
oł - oczko łańcuszka
ps r - półsłupek reliefowy
poprz rz - poprzeni rząd


Zaczynamy !!!!



1 rząd:
Na magicznym kole zawieszamy 3 oczka łańcuszka (pierwszy słupek)


następnie przerabiamy  11 słupków (12)






i zamykamy oczkiem ścisłym wbijając szydełko w trzecie oczko łańcuszka


2 rząd:
Robimy 3 oczka łańcuszka




i w tym samym miejscu przerabiamy drugi słupek




W każdym słupku poprzedniego rzędu przerabiamy po dwa słupki (24)i zamykamy rząd oczkiem ścisłym




3 rząd to już płatek kwiatka. 3 oł i sł w tym samym miejscu, 1 sł, 1 sł, dwa sł w jednym sł poprz. rz.



4 rząd
Odwracamy robótkę i robimy dwa oczka łańcuszka, nabieramy włóczkę i przerabiamy słupek w kolejnym oczku ( w ten sposób zbieramy dwa sł w jeden). Dwa kolejne słupki przerabiamy pojedynczo, dwa ostatnie zbieramy w jeden. (mamy 4 sł)


5 rząd
Odwracamy, robimu dwa oł i zbieramy wszystkie sł w jeden, wbijając szydełko w PRZEDNIE nitki. Zamykamy oczkiem ścisłym. Obcinamy nitkę, pozostawiając ją dość długą, aby później bez problemu chować nitki.


Wbijamy szydełko w pierwszy z lewej strony płatka sł poprz rz,


robimy 3 oł i postępujemy jak przy pierwszym płatku.



Powtarzamy analogicznie  do uzyskania sześciu płatków kwiatka






Środkowa część na świeczkę !!!

Wbijamy szydełko pod słupek 2 rzędu, nabieramy nitkę i przerabiamy półsłupkami dookoła (24 ps) ...


NIE ZAMYKAMY RZĘDU OCZKIEM ŚCISŁYM !!! Kontunuujemy półsłupkami (1 ps w 1 ps) do uzyskania 3 rzędów (72 ps)


w ostatnim, czwartym rzędzie zmniejszamy ilość ps do 21, zamykamy oczkiem ścisłym i bawimy się w chowanie wszystkich nitek :)




WERSJA NA JAJKO

Wbijamy szydełko pod słupek PIERWSZEGO rzędu




 i przerabiamy ps r dookoła (12 ps)






Kontynujemy bez oś, przerabiając naprzemian 2 ps w jednym pps, 1 ps, 2 ps w jednym ps, 1 ps..... do uzuskania 18 ps


Kolejny rząd przerabiamy tak samo (2 w 1, 1 w 1 ), otrzymamy w ten sposób 27 ps.

Dwa ostatnie rzędy przerabiamy robiąc 1 ps w ps (łącznie 54 ps) zamykamy oś.





Znów bawimy się w chowanie nitek :)

W ten sposób mamy gotowe świąteczne dekoracje !!!



Na tej samej podstawce możemy podać na talerzyku jajko przy świątecznym śniadaniu



Jeżeli skorzystacie z powyższego kursu i pochwalicie się swoją robótką na blogu itp, umieście proszę link zwrotny do autora projektu, czyli do mnie :)



*******************************************



 WYZWANIE DANUTKI !!!!

W jednej z podstawek ukryła się moja nowa kraszanka !!!!!
To małe dzieło powstało specjalnie na pierwsze wyzwanie naszej blogowej koleżanki Danutki.



Danutka postanowiłą zorganizować wyzwania siódemkowe, czyli zorganizowała nam czas i zmobilizowała do kreatywnej, twórczej pracy.
Szczegóły wyzwań siódemkowych u Danusi znajdziecie TUTAJ 

Temat pierwszego wyzwania pt DZIURA początkowo był dla mnie bardzo intrygujący, pomyślałam o czymś, o czym nawet pisać głośno nie wypada . Jednak po chwili zadziałała moja ostatnia szara komórka i wymyśliła dziurawe dzieło.
Powstała kraszanka na wydmuszce, a wiadomo, jeśli trzeba zrobić wydmuszkę, to praca zaczyna się właśnie od dziury !!!!

I tutaj na jednej dziurce się nie skończyło :)

Banerek pierwszego wyzwania


a jego szczegóły znajdziecie TUTAJ

Jestem pewna że na dziurę będzie wiele chętnych ludzików :)


A tak prezentuje się moja dziura, haha