Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.

niedziela, 15 grudnia 2013

sielsko, anielsko

Problemy z bloggerem jak byly, tak sa :( Nie moge nikogo obserwowac, edytuje istniejace dwa gadzety na pasku bocznym... Pieknie jest :)

Dzis jednak nie o tym, a o moim tworach ostatnio poczynionych . Szydelkowe sniezynki, ktore czesciowo  poleca do mojej mamci niebawem, pozostale zawisna w postaci girlandy, aniolki i choinka. Ot wlasnie, ta choinka. Zrobilam ja kilka minut temu zupelnie nieplanowanie. Od 2 dni platal mi sie pod nogami jutowy sznurek, ktorego jakos nie moglam nigdzie upchnac. Lenistwo, wiem. Skoro juz tak sie platal, to i pomysl sie przyplatal do glowki mej ostatnio malo myslacej i absolutnie niekreatywnej. NA stozku przypielam sznurek, szpilkami przypielam kilka guziukow, dolaczylam przytaszczona od mamy wieloletnia koronke ( odpruta z mojego niemowlecego betu). Kartonikiem po kordonku wycielam styropian, w ktorym umieszczona jest choinka na patyczku ze zniszczonej kuchennej maty stolowej. Wszystko zmontowane jest w sposob umozliwiajacy pozniejsze uzycie wszystkich materialow. Prosta, bez zbytniej dbalosci o rownosc koronki, bo u mnie nic nie jest proste :) Osobiscie uzekaja mnie te wystajace szpilki z guzikow pod choinka.swiateczne drzewko zagosci na parapecie w kuchni :)
Aniolki zmajstrowalam dosc proste, bo zorientowalam sie, ze zadnego w domu nie posiadam, a nie chcialo mi sie zbytnio kombinowac.
Jako ze dzis robi sie pozno, wrzucam fotunie i zmykam. Kolejnym razem relacja z ubierania choinki :) Kto podglada mnie na fb, wlasciwie juz ja widzial :) Ha ha
Pozdrawiam Was cieplutko !!!!










8 komentarzy:

  1. Fantastyczna ta choineczka :-) Bardzo świątecznie u Ciebie.
    Niestety nie mam pojęcia co może powodować Twoje problemy z bloggerem :(
    Mam nadzieję, że szybko miną.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne ozdoby zmajstrowałaś , urzekła mnie choinka jest cudna wręcz :) Pozdrawiam Ina

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwałaś mnie marudą....nie wybaczę Ci tego nigdy!!!!Żartowałam,wybaczyłam,nawet się nie gniewałam;))))
    Kochana Twoje śnieżynki wprawiły mnie w kompleksy,gdyż,ponieważ,bo,ja też robiłam takie,ale moje były toporne.Twoje sa tak delikatne i cudne,że musiałam sobie powiększyć zdjęcie ,żeby sprawdzić,czy rzeczywiście robione sa na szydełku(oczy juz nie takie)
    Pozdrawiam ;)
    Choineczki jak dla mnie bomba,bardzo lubię takie ozodoby;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochaniutka takie ozdóbki to wprawiają nie jednego w zachwyt,mnie również .Jak widzę jutę itp.to już się uśmiecham,bo wiem że mi się spodoba.Gwiazdeczki jak dla mnie mistrzowskie,nie chwaląc się ja też umiem ale z papieru albo wycinać piernikowe haha:)A anioleczki jakie cudne,tylko pozazdrośćić.
    Apropo komenta u mnie to nie szkoda mi zapalać stroika ,gdyż Danutka,znaczy ja , dba o to aby wszystkie moje stroiki były na podgrzewacze wymienne a nie świece.Ściskam mocno i do zobaczenia na kolejnych pościskach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne ozdoby świąteczne:) Choineczka jest śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bajeczne masz te śnieżynki i cudowne aniołeczki.

    OdpowiedzUsuń