Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.

czwartek, 29 stycznia 2015

Niebieski styczeń

Witajcie Kochane. Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na publikowanie postów, niestety nie mam go również na zaglądanie na Wasze blogi. Wiąże się to z tym, że po powrocie z Polski pracuję cztery dni w tygodniu, w sobotę mam całą masę domowych obowiązków, którym nie jestem w stanie podołać w tygodniu. Masę czasu spędzam na szydełkowaniu zamówionych czapek, na dokładkę muszę się zabrać za krzyżykową metryczkę na zamówienie. Pali mi się wszystko w rękach.

Żeby nie przedłużać, bo i czasu nie mam wiele na epopeje, przejdę do konkretu, czyli do Danutkowej zabawy w kolorki. Grudzień musiałam ominąć, ale tym razem postanowiłam zrobić małą drobnostkę. Oczywiście z pisaniem posta tyle mi zeszło, że nawet nie zmieściłąm się w pierwszej setce. Tak, tak kochane. Setunia osiągnięta u Danusi, więc świętujemy !!!!
Zmaściłam niebieską sukienusię dla lali mojej córci. U Danutki pracę zaliczę, a córcia jakoś nie obraziła się, że lala przyodziała dziurawą kieckę. Śmiem nawet twierdzić, że na jej buźce pojawił się grymas, do złudzenia przypominający uśmiech :)

Co do koloru niebieskiego, za gówniarza uwielbiałam ten kolor bardzo. Ściany, sufit, podłoga i meble były na niebiesko. Nawet drzwi i klamkę pomalowałam farbą na niebiesko. Do dziś u rodziców w moim dawnym pokoju została niebieska wykładzina i te wstrętne zaciapane na niebiesko drzwi. Na chwilę obecną jedyną niebieskością która budzi we mnie pozytywne emocje jest niebo, szczególnie, kiedy zawita na nim słoneczko :) Ale kto niby tego nie lubi ?


A teraz do rzeczy. Fotunie, banerek i spadam. Przepraszam Was bardzo za brak komentarzy pod Waszymi niebieskimi pracami, ale ja już nawet nie wiem jak się nazywam. Dziś skończyłam robić dla klientki dwie czapki Hello Kitty. Mniejsza biała i większa różowa. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kolory miały być na odwrót. Przepracowana jestem, więc jutro prosto z pracusi pędzę po nowe moteczki i będę dziergać na nowo czapulki. Te, które mam pójdą na sprzedaż kiedyś w przyszłości :) 







Oczywiście obowiązkowy banerek  :) a tutaj link do zabawy.



Buziaki ogromne i do poczytania mam nadzieję jeszcze w tym roku, hihi :)

53 komentarze:

  1. Super wdzianko dla laluni pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z braku czasu, co rozumiemy doskonale, stworzyłaś śliczną ażurową sukieneczkę dla lali. Małe jest piękne, chociaż dziurawe, ale w tym właśnie jej urok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ładna sukieneczka! Nie myślisz, że Ty mogłabyś dla siebie taką zrobić? Gdybym była 25 lat młodsza, na pewno bym taką chciała i nosiłabym:) Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! super kreacja i jeszcze torebusia! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiecka jak ta lala malowana :P wyszła super zdolne rączki masz :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, wielka dama z tej laleczki :) Pięknie ją ubrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie się prezentuje ... super suknia .

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja poproszę taką samą wersję tylko... dorosłą
    REWELACJA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sukieneczka dla laleczki :) Może się już wybrać na bal karnawałowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Laleczce do twarzy w tej sukience :-) śliczne wyszła

    OdpowiedzUsuń
  11. elegancka lalunia. Życze aby czas Ci się rozmnożył.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie "dziurawa" tylko "seksowna"... :-D
    chociaż małej dziewczynce to może jeszcze takich słów nie mówić... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale sexy niebieska lalunia :)
    Śliczne ubranko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Martunia ja mam tak samo,nie ma mnie ostatnio na blogowisku,bo nie wyrabiam.
    Życie toczy się tez obok bloga,więc nie ma się co stresować.
    Sukienka jak ta lala,teraz tylko czekam,aż powstanie taka w większym rozmiarze;))
    Wprawdzie ja w takiej się nie widzę,ale jakas mloda,piekna dziewczyna pewnie by w taką wskoczyła;)
    Trzymaj się ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bo ten czas taki bezlitosny ostatnio. Goni jak szalony i wciąż się wymyka...
    Sukienusia śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A już miałam pisać ,czy gdzieś się zaszyłaś ,zgubiłaś ,a może wywieźli Cię do wariatkowa.
    Albo inaczej ,zrobiłaś karierę i masz nas w czterech literach.
    A tu czytam ,że Ty zalatana,zapracowana,niewyspana i szydłękująca po kątach i gdzie się da .
    No lalunia niezłą kieckę dostała,wygląda teraz sexi i jest z niej modelka jak ta lala,czyli co by nie było na lali zawsze się skończy.
    Kochana ja to wszystko rozumiem ,brak czasu i u mnie jest ostatnio.Cóż nocki zarwę aby napisać to i owo i ogłosić kolejny kolorek.
    Buźka i całuski dla szkrabów-szkodników od ciotki Danki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe ubrałaś tą lalkę: )

    OdpowiedzUsuń
  18. No proszę jaka piękna dama. Kreacja jest świetna! Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna kreacja, szkoda, że nie pełnowymiarowa! ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ponętna ta sukienka,fajnie by wyglądała w "dorosłym" rozmiarze

    OdpowiedzUsuń
  21. Martuniu, my też jesteśmy kobietami i doskonale Cię rozumiemy;) Najważniejsze, że jesteś, bo po ,,przeprowadzce" blogowej nie mogłam Cię odnaleźć... Ale mam Twój adres i słowa dotrzymam, ale to będzie niespodzianka;) Lalkę ubrałaś fajnie;) Teraz wygląda, jak sex-bomba;) Także nie przejmuj się, że nie nadążasz, bo ja mam to samo;) Gdybym chciała ,,obskoczyć" wszystkie blogi, to musiałabym non stop siedzieć przed kompem... Chociaż i tak więcej czasu mi on zabiera, a tworzenie czegokolwiek zostawiam na ostatnią chwilę;) Pozdrawiam Cię Martuniu bardzo gorąco;) I przesyłam buziaki Tobie i Twoim szkrabom;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U la la, jaka lalunia :) Się wystroiła w śliczną sukienkę, brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Skąd ja to znam ;) Jak się da to jestem, a jak nie , to świat się nie zawali - nie ma się czym stresować;)
    Kochana wiem co by powiedzieli moi mali "kreatorzy" mody ( ostatnio ze skrawków materiałów uczą się szyć ;)) - bombowa suknia:) Też tak uważam;) Świetny pomysł, perfekcja wykonania .
    Pozdrawiam cieplutko:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  24. Moda w miniaturze, bardzo ładnie wydziergana:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładna sukienka to teraz jak już masz prototyp to jeszcze jedną tylko w większym rozmiarze powinnaś stworzyć i dumnie nosić:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, jaka fajna:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Martunie nie T jedna tak masz , że doba Ci sie robi coraz krótsza. Jak widzisz , jestem dopiero u Ciebie dziś, bo nrmalnie czasu brakło . Wczoraj nawey kompa nie właczyłam . Teraz siedze i nadrabiam zaległości , kosztem moich prac. Ale coż zrobić. Tak , że spoko będzie czas to sie pojawisz , nie to blokowisko trwac będzie i tak :-)
    Lalunie jest niezła laska w tej kiecce. takie ażury jej strzeliłas , że szok . Piekna ta kiecka wyszła. W sumie troche mi żal , że nie mam dla kogo takich sukienek dziergać :-(
    Buziczki wielkie i mam nadzieję , żę w lutym znajdziesz jednak troszke czasu na zmajstrowanie czegos fajnego na kolejny kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  28. A kto nie cierpi na brak czasu? Tylko ten co nic nie robi, a takich tu nie ma :-)
    Super sexi kiecka, kiedyś to może i sama bym taką założyła :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. omg, lala jak malowana w tym błękitnym ubranku

    OdpowiedzUsuń
  30. Super sukienusia :) Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga brunlandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Dama w niebieskościach - fantastyczna!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sukienka jest przepiękna :) lalce też się bardzo podoba, ja tam nie widzę żadnego grymasu na jej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Lalka jak malowana! Przepiękna kreacja :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super kreacja dla lalki, ach czemu jak byłam mała to nie było internetu..? Nigdy mi się nie udało zrobić dla swojej lalki wymarzonej sukienki na szydelku...A tu byłoby się czym zainspirować...

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękna sukienka! Taka trochę plażowa. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z syreną :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiecka jak najbardziej stylowa, w dwóch odcieniach i te modne ażury :) Lalka musi być zadowolona (co widać po minie), a i jej właścicielka też :)
    Fajnie ,że znalazłaś choć tą chwilę. Nie wiem czego życzyć - dużo zamówień czy dużo czasu ? Wybierz sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Swietna sukieneczka, lala wygląda jak syrenka:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ależ cudna kreacja! Dziękuję za udział w moim candy :) życzę powodzenia :) pozdrawiam serdecznie Ola

    OdpowiedzUsuń
  39. och przypomniało mi się dzieciństwo i szycie sukienek dla barbie :) no może nie tak wspaniałych jak twoja :) pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. łał ale super ubrana lala , świetny projekt :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń