Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.

poniedziałek, 5 listopada 2012

jeszcze Wam nawrzucam


Kartka slubna dla kolezanki.
Troche scrapa, troche quillingu.... ciezko okreslic, jakies takie moje wymysl. Grunt, ze mlodym sie podobalo. Wtedy nie mialam jeszcze zadnych dziurkaczy wiecz pelna prostota tutaj gosci :)


Osiemnastkowo dla bratanka, pomysl gajerka 
podpatrzony gdzies w necie. Jesli pomyslodawca 
tu trafi, to chetnie odznacze te osobe, bo za nic 
w swiecie nie mam pojecia skad to mam.

    A to juz baaaardzo stary wymysl mojej fantazji. Pewnie ma jakies 10 lat :) Wisi w moim dawnym pokoju u rodzicow w Polsce. Moje ukochane tulipany zawieszone w prozni. Zupelnie jak ja bylam w tym okresie.


Teraz najpiekniejsze w swiecie artystyczne zmagania mojego, wowczac dwuipolrocznego syncia.
Na koniec swinka okazala sie miec kolor czarny, bo moj synek stwierdzil ze jak swinka, to przeciez musi byc wypackana w blocie.
Ah te dzieci. Ich pomyslowosc nie zna granic :)

 Moje zmagania ze slodkosciami. Poczatkiem roku zrobilam tort dla malzonka. Jest pianista, wiec temat jak najbardziej musial byc dobrany to takich okraglych urodzin :)



 Tym razem quillingowa karteczka dla syna szwagra.
Strasznie spodobaly mi sie te quillingowe wygibasy, wiec zaczelam dzialac w tej dziedzinie rowniez. 


  Narobilam pelno wielkanocnych kartek, niestety wiekszosc poczatkowych prac rozeszla sie zanim zdazylam upamietnic je na konkretnych zdjeciach


 Na koniec jeszcze jakies odpadki moich quillingowych zmagan. Nie nawrzucam Wam za duzo :) Takie tylko conieco, zeby nie bylo ze tak jakos pusto u mnie. Nie lubie przeciagow :)

 W wiosennym klimacie

 Slubna praca nawet nie skonczona :) Pozniej zapomnialam sfotografowac i poszla w swiat

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza