Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, nie zezwalam na ich kopiowanie, umieszczanie na innych blogach czy gdziekolwiek bez mojej wiedzy . Nie kradnę i nie chciałabym być okradana. Jeżeli wzoruję się na pracy innej osoby, poinformuję osobę zainteresowana i oznaczę ją pod zdjęciem.

wtorek, 6 listopada 2012

same przerwy

W ciagu dnia pisze kilka postow jak nawiedzona. Zamiast zajac sie konkretnie jednym obszernym, ja publike kawalki. Nie szkodzi. Kiedy juz wyjde na prosta z pewnoscia nie bede sie tak rozdrabniac. Przerzucam sterty zdjec na dysku i co jakis czas natrafiam na cos madrego. Taka juz ze mnie nieuporzadkowana balaganiara, ze zdjecia swoich prac mam zmieszane razem z wszystkimi innymi. Musze sobie w koncu zorganizowac folderek wylacznie na ten rodzaj fotek, bo za kilka lat :) juz w niczym sie nie odnajde. Fotkuje i fotkuje cala mase zdjec, ale od roku nie wydrukowalam ani jednej fotki dzieciaczkow do albumu. Jakos tak nie moge sie zmobilizowac. Jedyne co udalo mi sie wydrukowac to materialy do PF.





Na zakonczenie tak pieknego dnia chcialam jeszcze dorzucic moj ostatnio wypleciony komplecik lazienkowy. Straszna pleciuga ze mnie ostatnio.
Probowalam roznych sposobow papierkowych przerobow: rurki z drukiem, bejce, akryle...
Niestety nie zadowala mnie efekt malowania gotowego wyrobu.
Korzystam najczesciej z bialych rurek, ktorym nadaje kolory w pierwszej kolejnosci, a dopiero pozniej wyplatam.
Poniewaz barwiony papier jest sztywny, pracuje z materialem lekko wilgotnym. Zupelnie suchy stosuje jako osnowy.
Wilgotny papier ladnie sie uklada, jednak trzeba uwazac, gdyz dlugie rurki, jezeli sa zbyt wilgotne zalamuja sie. Do barwienia uzywam farb do tkanin simplicol. Dna, jezeli nie sa plecione maluje akrylami, najczesciej wykonuje decoupage, w zaleznosci od potrzeb z fragmentow lub w calosci zelazkiem. Na koniec lakier, u mnie satynowy niemiecki BÖSNER


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza